Ladowanie zdjec

Życzenia dla 105-letniej lekarki

2017-08-29 12:32

 

Taki jubileusz nie zdarza się często. W niedzielę 105 lat kończy pani Irena Weiner, emerytowana lekarka, wieloletnia mieszkanka Krakowa, jedna z milionów Polaków wywiezionych przez władze radzieckie do Kazachstanu. Przez ponad 20 lat była związana ze Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie,  tworzyła oddział chorób zakaźnych, budowała zespół w nowopowstałej lecznicy. To okrągłe urodziny niezwykłej kobiety. Zmęczona pracą, kłopotami, potrafiła zająć się problemami innych, bezinteresownie im pomagać. A swoją pogodą ducha, siłą mogłaby podzielić się z wieloma.

„Geografia” jej pracy zawodowej liczy tysiące kilometrów. Zaczynała swoją karierę jako młodziutka stażystka w 1936 roku w szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie, potem przeprowadziła się do Leszna, gdzie jej mąż (też lekarz) pracował w 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich. 105 latka wówczas znalazła dla siebie miejsce w Klinice Pediatrycznej w Poznaniu, pomagała chorym jako wolontariusz .

W związku z zagrożeniem wojennym w czerwcu 1939 przeniosła się do Słonima (obecnie Białoruś), gdzie była lekarzem wiejskim, a potem lekarzem szkolnym. W kwietniu 1940 p. Irena Weiner, wraz z matką, siostrą i małymi dziećmi została przez władze sowieckie wywieziona do Kazachstanu, gdzie przebywała okrągłe sześć lat- aż do kwietnia 1946. I tam również nie przestawała pracować.

Gdy wróciła do Polski, znalazła się w Krakowie, najpierw w klinice chorób zakaźnych Akademii Medycznej w Krakowie, gdzie uzyskała specjalizację w zakresie chorób zakaźnych (II st.), epidemiologii (II st.) i interny, potem skierowano ją do nowopowstałego „Żeromskiego” w Nowej Hucie, była zastępcą ordynatora oddziału chorób zakaźnych. Przez kilka lat pracowała w Radzie Zakładowej szpitala i była mężem zaufania grupy związkowej.

Dziś pani Irena  jest częściowo samodzielna. Lubi przebywać na tarasie przy ładnej pogodzie, słuchać śpiewu ptaków i obserwować chmury. I tu najczęściej śpiewa dawne piosenki (przedwojenne) lub recytuje wiersze (polskie, niemieckie, łacińskie) wyuczone w młodości. Lubi też, gdy w domu jest więcej ludzi, jak przyjeżdża córka, wnuki i prawnuki. Irena Weiner wychowała dwójkę dzieci, córkę Małgorzatę, lekarza-specjalistę chorób wewnętrznych - nefrologa i syna Januarego, biologa, profesora UJ, dochowała się trójki wnuków (najstarsza wnuczka Monika jest także lekarzem – doktorem nauk medycznych) i siedmiorga prawnuków.



 

CMS by Quick.Cms